Name:


Skomentujesz?:/p>

16.07.2008 :: 15:20 :: 87.206.144.85
kali
wiśnia to taka zapominajka :)

16.07.2008 :: 15:20 :: 89.78.199.236
narrator
ano widzisz moro mowil ze jest pewnien ze jareczek mu o tym mowil a ze wisnia ma w sobie cos co ma to maly problem z fabula byl ;] dziekuje kali za dokonales korekty. KWI!!!!

16.07.2008 :: 15:16 :: 87.206.144.85
kali
no troszke tych niedociagnięć jest :) po 1. to był mój pomysł :) 2. nie moro tam pierwszy poszedł i spieprzał gdzie raki zimują, tylko matraś i brzoza. 3. brzoza dałby sobie reke w ogien wsadzić jakbysmy mu powiedzieli przy ognisku ze to zart był, ob był pewnien ze one tam były :D

16.07.2008 :: 14:54 :: 89.78.199.236
narrator
niedawno niedawno w Liksajnach kali moro i jareczek poszli sobie do Winca co by to dokupic kilka wisienek zeby nie zabraklo wszystkim na wieczor. wracajac chlopcy poszli sobie na wzgorze aby pograc w gre ktora sami wymyslili (macho mix bottle tricks) no i tam (chyba to tam bylo bo narrator tez byl pod silnym wplywem wisni) kumplus kali pusil dzwonek kwiczacych swinio/dzikow. wtedy (chyba) kumplus jareczek wymyslil sobie zeby zrobic subcio zarcik kumplusiom ktorzy zostali w obozowisku. po 2 czy tam 3 dniach kiedy mimo wielkiego upojenia wisienkami kumplus kali przypomnial jareczkowi i morowi o pomyslunku. a wiec kumplus jareczek podebral swoj telefon z namiotu a kumplus kali swoj. schodzac do reszty kumplusiow siedzacych juz przy ognisku nad jeziorem kumplus kali polozyl swoj telefon w lesie kolo sciezki. podczas alkoholowo/zielonej libacji kumplus jareczek zadzwonil na telefon kumplusia kalusia i wnet 7 chlopa w lesie za swoimi plecami uslyszeli dziki. jareczek jak na bohatera przystalo zaczal uciekac na pomost krzyczac dziki dziki puszczajac coraz to wiecej i wiecej sygnalow. moro jak to moro wzial siekiere i ruszyl do lasu lecz gdy znow tuz kolo swych stop uslyszal dziki zbiegl na dol jak mala pipi lansztrum. i nagle brzoza jak maly dzikus z puszczy z nowej zelandii wyciagnal plonacego kija z ogniska i polecial dzielnie na polowanie w las. machal machal plonacym narzedziem smierci az kumplus moro go nie zepchnal. potem dziki ucichly i wszystko w miare wrocilo do normy. przez kolejne pare dni az do konca wyjazdu chlopcy slyszeli dziki jak siedzieli przy ognisku i meczyli biednego kumplusia jareczka ze sie boi dzikow. podczas powrotu wszystkie chlopy zatrzymali sie na jednej stacyji kumplus jareczek znow zadzwonil do kumplusia kaliego i nagle czterech chopow zrobilo takie miny ktorych nigdy nie ujzycie na zadnym own/foto-logu czy digarcie. | za wszelkie pomylki i niedociagniecia przepraszam. |

16.07.2008 :: 11:30 :: 87.206.144.85
kali
zacznij od win na poczatku na górce ;p

16.07.2008 :: 11:17 :: 89.78.199.236
jaroslaw
kali sam nie wiem od czego zaczac ;]

15.07.2008 :: 20:58 :: 83.4.92.177
menelamk
Brawo Jarek! Wedel 1 klasa!!!

15.07.2008 :: 19:50 :: 87.206.144.85
kali
niech ktoś napisze tą wkręte roku bo mi się nie chce :)

15.07.2008 :: 12:58 :: 89.78.199.236
jaroslaw
nie podoba Ci sie moja dupa? ;p

15.07.2008 :: 12:02 :: 87.206.148.35
surdi
ooooo kurdeeeeeee ale dupa w kadrze !!! kali wez to stampem albo zapixeluj !!!! fuuuuuuuuuuuj

15.07.2008 :: 11:14 :: 89.78.199.236
jaroslaw
a pewno ze sie nie balem ;p